Owczarek niemiecki – owczarek niemiecki należy do psów stróżujących, czy inaczej obronnych. Nie jest agresywny z natury, choć może sprawiać takie wrażenie. Najbardziej agresywne zachowania u tej rasy wynikają z zaniedbań ze strony człowieka. Sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o owczarkach niemieckich. Pies american staffordshire terrier – dzięki odpowiedniemu wychowaniu – może być doskonałym towarzyszem dla dzieci. Wbrew stereotypom, odpowiednio zsocjalizowany amstaff nie jest agresywny. Wręcz przeciwnie – uwielbia ludzi, również tych najmłodszych. Należy jednak pamiętać, że jest to silny i muskularny pies. Szczeniaki z hodowli Diamond FCI to cena od 2500 zł do 4000 zł – w zależności od tego, jakie będzie ostateczne umaszczenie i budowa pieska. Cena amstaffa zależna jest także od tego, czy przyszły właściciel będzie chciał pieska do dalszej reprodukcji czy amstaff amerykański ma zostać wyłącznie „na kolanka”. Czy Amstaff to groźny pies. ? 2011-12-28 01:08:35 ,każdy pies rodzi się zrównoważony,ale pies jest agresywny,przejawia lęk lub inne takie,tylko i Konieczne jest systematyczne przycinanie, by sierść nie przeszkadzała naszemu pupilowi w ruchu i nie splątywała się. Sierść osobników nie biorących udziału w wystawach można czasem lekko przystrzyc, by nie dotykała ziemi, co ułatwia jej pielęgnację. Konieczne jest regularne szczotkowanie, by utrzymać ją w dobrym stanie. Jest jeden zasadniczy problem Kurier Poranny; Właściciel psa stanął przed… Agresywny amstaff pogryzł kobietę. Właściciel psa stanął przed sądem. Magdalena Kuźmiuk. 1 lutego 2009 Tak, zarówno bullterier, jak i amstaff mogą być odpowiednimi psami dla rodzin z dziećmi. Obydwie rasy są zazwyczaj lojalne i przyjazne wobec dzieci. Ważne jest jednak, aby zapewnić właściwe szkolenie psa i nadzór podczas interakcji między psem a dziećmi, aby zapewnić bezpieczeństwo obu stron. Czy bullterier i amstaff są agresywne? Gdy pacjent w rażący sposób zakłóca prawidłowe funkcjonowanie placówki leczniczej (np. jest agresywny wobec innych pacjentów, utrudnia wykonywanie czynności medycznych na oddziale), a jego zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, to zgodnie z art. 29 Ustawy o działalności leczniczej, można go wypisać z placówki [8]. Fakt Amstaff ma wprawdzie bardzo silny charakter, jest uparty i ma skłonność do dominacji, ale te cechy nabierają wyrazistości stopniowo, wraz z wiekiem. Dlatego z nauką nie wolno zwlekać, bo wówczas zanim dorośnie zna już swoje miejsce w domowym stadzie, wie, że jego pan jest przywódcą i nie będzie już tego kwestionował. Amstaff – cechy charakterystyczne, pielęgnacja Rasa Amstaff, znana również jako American Staffordshire Terrier, to silny i wytrzymały pies o wysokiej energii. Amstaffy są bardzo lojalne i przyjacielskie, ale wymagają właścicieli, którzy będą konsekwentni i zdeterminowani w szkoleniu i wychowaniu psa. Historia rasy Amstaff Rasa Amstaff, znana również jako American Staffordshire bmK1. Od dłuższego czasu jesteśmy informowani przez środki masowego przekazu o kolejnych przypadkach ataków agresywnych psów na ludzi. Takie zdarzenia są coraz częstsze i powszechniejsze. Co ciekawe za większością z nich czai się amstaff. Powstaje pytanie, kto i po co stoi za amstaffem? Amstaff Amstaff jest coraz powszechniejszą w Polsce rasą psów. Widujemy je już niemal wszędzie, od małych wiosek, aż po duże aglomeracje. Jego cechą charakterystyczną jest krępa, silna budowa i agresywne (dla jego fanów „żywiołowe”) usposobienie. Uścisk jego szczęki wynosi kilka ton. Siła taka wystarczy, żeby zabić człowieka, a już na pewno okaleczyć. Cóż, wyhodowano kolejną po rottweilerach i bulterierach agresywną odmianę gatunku, który ponoć ma być wierny, a przede wszystkim ma być przyjacielem człowieka. Powstaje pytanie skąd wzięła się moda na psy, które mogą z całą bezwzględnością zagryźć niemowlę? Jedna z odpowiedzi to walki psów. Jest bowiem także w Polsce kategoria osobników należących do gatunku homo sapiens, która „jara się” tym jak agresywne psy skaczą sobie do gardeł i gdy jeden zakrwawiony przegra w walce i padnie ledwo żywy na ziemię. Do tego typu wspaniałych rozrywek idealnie pasuje amstaff. Oczywiście dobrze jest, gdy wcześniej jest odpowiednio „prowadzony”, to znaczy bity, głodzony, tak, że te jego kilka ton uścisku w paszczy może stać się użyteczne. No a jeśli przez przypadek taka psinka ucieknie ze swego legowiska (a może klatki?) i zagryzie małe dziecko, to wspaniały właściciel swego pupilka będzie się tłumaczył, że to pierwszy taki przypadek, że pies był łagodny. Karę poniesie pies, który zostanie uśpiony, a jego pan kupi sobie następnego amstaffa, albo, jeśli pojawi się gorszy zabijaka, jeszcze bardziej „spokojnego” pieska. Ciekawostką jest fakt, że ilekroć pojawia się informacja o pogryzieniach postronnej osoby przez psa, w większości przypadków, za atakiem stoi amstaff. Tak było niedawno w restauracji w Krakowie, gdy kilkuletnia Włoszka została pogryziona przez dwa amstaffy, które zapewne nie były agresywne, po prostu chroniły dojścia do toalety. A może dziecko było prowokatorem i zdenerwowało „łagodne” pieski? W każdym razie właścicielka wybroniła się z sytuacji, zapłaci 300 złotych grzywny. Dziecko zapamięta spotkanie z łagodnymi pieskami do końca życia. Ilekroć spojrzy w lustro zobaczy blizny po 50 ranach na swej twarzy zadanych jej przez pieski. To oczywiście tylko jeden z przykładów, przytoczony przeze mnie z racji tragizmu sytuacji i krzywdy dziecka. Skoro wiadomo, że najczęściej to właśnie amstaffy atakują ludzi należy ustalić kto najczęściej jest właścicielem takiego psa. Do tego celu wystarczy naiwny indukcjonizm, czyli obserwacja ludzi wyprowadzających na spacerki amstaffy, a także gdzie (rodzaj dzielnicy, pora dnia) można te ucieszne, „żywiołowe” pieski spotkać. Jeśli chodzi o pierwszą część rozważań, nie widziałem osobiście nigdy amstaffa, którego wyprowadzałby ktoś w okularach, ani osoba czytająca w parku książkę, podczas gdy pupilek hasa z kijkiem. Amstaffów nie wyprowadzają również osoby starsze. Najczęściej amstaffy jako właścicieli mają dobrze zbudowanych mężczyzn (osiągnęli oni tak dobry wygląd miesiącami ćwiczeń na siłowni i wysokobiałkową dietą, broń boże nie używali sterydów) w sportowych uniformach (czasem w skórach), ze złotymi łańcuchami na szyjach, czasem na jednej z dłoni. Jeśli chodzi o fryzury, to zazwyczaj przedwcześnie wyłysieli, lub też strzygą się na pieczarkę, czyli bardzo krótko po bokach i z tyłu, na górze więcej. Pod tą fryzurką kryje się właściciel, który zazwyczaj ma problemy z śliniankami, gdyż dość często swoimi wydzielinami nawadnia chodniki i trawniki. Jest on miłośnikiem języka włoskiego, gdyż często używa słowa, oznaczającego po włosku „zakręt”. Do tego jest on bardzo silnym człowiekiem, który swego powera potrafi okazać, trzymając bez kagańca na smyczy swojego amstaffa. Na sugestię, że może założyłby psince kaganiec, zawsze taki pan odpowiada z rozbrajającą pewnością: „Proszę się nie bać, on jest łagodny, poza tym ja go utrzymam”. Po takiej deklaracji można poczuć się bezpiecznie. Chwała nam Polakom, że mamy w Polsce tak silnych mężczyzn, którzy jedną ręką utrzymują na smyczy krępego psa, o uścisku szczęki do kilku ton. Jak widać wysokobiałkowa dieta czyni cuda. Oprócz tego mężczyźni ci są miłośnikami sztuki, gdyż mają na swym ciele różne tatuaże. Druga kategoria posiadaczy amstaffów to oczywiście niewiasty, które pewnie mają jeszcze więcej siły w dłoni, bo też oczywiście utrzymają go na smyczy, bez kagańca. No a gdy piesek za mocno ciągnie, może polatać bez kagańca, bo w końcu jest piekielnie łagodny i nikomu nic nie zrobi. Takie niewiasty zazwyczaj mają blond włosy, nie od urodzenia co pokazuje czarny włos tuż przy przedziałku. Na twarzy tapeta, nieważne czy w dzień czy w nocy, w ręku fajek, w ustach kochany na podwórkach „zakręt”. Idolem takiej niewiasty jest ów silny mężczyzna, piesek jest szansą na to, by mu zaimponować. Można powiedzieć, że taki obraz jest przerysowany. Jednak jestem naocznym świadkiem wychowu amstaffów, mieszkam w centrum jednego z większych polskich miast i zauważyłem korelację: bardzo często właścicielem amstaffów są dresiarze i dresiary. Nie chcę w tym wypadku obrażać sportowców, chodzących w sportowych strojach, chodzi mi raczej o uchwycenie subkultury młodzieżowej. Wieczorne spotkanie z amstaffem, który nie ma ani kagańca ani obroży, który biegnie w Twoim kierunku nie jest zbyt miłe. W tle słychać: „Killer, wracaj tu, chodź tu głupi psie”. Tak naprawdę nie wiadomo, czego po takim psie można się spodziewać, zwłaszcza, gdy „prowadzi” go właściciel pochodzący z marginesu społecznego (ludzie kończący edukację na podstawówce, byli więźniowie, dziewczyny, które zostawały matkami w wieku 15 lat). Nie odbieram prawa tym ludziom do cieszenia się z posiadania zwierzaka, jednak dlaczego zawsze mają amstaffy, czemu nie mają np. pudelka, albo jamnika? Wydaje się, że amstaff stał się nowym symbolem subkultury dresiarzy w Polsce. Obok skóry, fury, komóry, dresu, złotego łańcucha, siłowni ze sterydami, solarium, tlenionej blondi ten niebezpieczny pies także jest cechą charakterystyczną, wyznacznikiem tej kategorii społecznej. Co daje posiadanie amstaffa? Koleś jest postrzegany jako twardy facet, który potrafi prowadzić przed podwórko swą bestię, dowartościuje się w ten sposób. Gdyby miał jamnika, byłby obciachowym lamusem. A tak jest Panem „Killera”, któremu lepiej nie podskakiwać, bo poczuje się kilka ton uścisku na gardle. Tę subkulturę nazwijmy może „Panami podwórek”. Nie czarujmy więcej o łagodnych amstaffach, źle prowadzonych, z natury miłych psach. Trzeba mówić prawdę kto kupuje i po co kupuje te psy. Jaka jest recepta na tę sytuację? Są dwa wyjścia, oba niestety nieskuteczne. Jedno to bezwzględne obowiązywanie prawnego nakazu prowadzenia tych psów w kagańcu. Niestety podejrzewam, że Panowie podwórek, olaliby ten zakaz, a instytucja, która ma w założeniu pomagać obywatelom, a tak naprawdę zajmuje się łapaniem babć przechodzących na czerwonym świetle, byłaby bezradna, jak zwykle rozłożyłaby ręce. Mam tu na myśli oczywiście policję. Drugie wyjście to zakaz posiadania psów rasy amstaff. Wydaje się, że i tak powstawałyby nielegalne hodowle. Cała ta sytuacja jest bez wyjścia. Dopóki władze nie wezmą się poważnie za tę sprawę, to będziemy słuchać co jakiś czas informacji o łagodnych psach atakujących małe dzieci, które potem walczą o życie w szpitalu. Pies zostanie uśpiony, a właściciel…, zły właściciel będzie żył i zapłaci tylko kilkaset złotych. Pamiątką po głupich Panach podwórek będzie uśpiony pies i oszpecone dziecko. Co można zrobić? Trzeba nie wchodzić w drogę tej „łagodnej” rasie i uważać na ich złych właścicieli. Rating: From 38 votes. Please wait... Odpowiedzi Lably odpowiedział(a) o 12:15 człowiek nauczył go agresji blocked odpowiedział(a) o 12:15 dobrze ułożony nie. jak każdy pies. EKSPERTClementine odpowiedział(a) o 12:18 Może być - źle psy mają TENDENCJĘ do agresji, a oznacza to że jest je dość trudno wychować, a przy nieodpowiednim wychowaniu agresja może psy zdecydowanie niepolecane dla niedoświadczonych. Na pewno nie nadają się na pierwszego psa. Potrzebują łagodnej, cierpliwej ale zdecydowanej ręki. Każdy ruch musi być przemyślany - potrzebują profesjonalnego szkolenia. blocked odpowiedział(a) o 12:22 nie...nie uważam tak i nigdy tak nie uważałam...szkoda ze ta rasa zyskała taką złą sławę...charakter psów zalezy od ich włascicieli, od wychowania...poprostu to są dosc trudne psy...potrzebują pewnej ręki..jesli taki pies trafi w nieodpowiednie miejsce to nienalezy się dziwic ze stał się agresywny bo ktos niedoswiadczony popełnił błąd w wychowaniu...dobrze wychowany amstaff to wspaiały pies...zarówno swietny przyjaciel jak i obrońca; )Znam osobę która ma amstafa . Jak chcesz mogę ci dać link do jej profilu . ZALEŻY JAK GO SIĘ WYTRESUJE Ĉevalo odpowiedział(a) o 12:28 SAam pies nie stanie się agresywny. Amstaffy nie są psami dla początkujących właścicieli bo jest to trudna rasa i trzeba ją dobrze wychwać. Żle wychowany pies owszem może stać się agresywny, ale to tylko i wyłącznie z winy właściciela. blocked odpowiedział(a) o 12:19 musisz być doświadczonym właścicielem bo to są psy zły ruch i pies staje się agresywny blocked odpowiedział(a) o 12:33 Ona ma amstafa i duzo Ci może o nim powiedzieć - [LINK] blocked odpowiedział(a) o 12:35 Amstaffy wyglądają na dość groźne psy, budzą u wielu przechodni ' strach ', niepotrzebnie. Amstaffy, to bardzo towarzyskie, energiczne, inteligentne, odważne i oddane właścicielowi psy. Uważam ,że psy TTB są naprawdę kochane, miłe i wierne zyskały swą ' złą ' sławę dzięki ludziom którzy wychowywali je do Walk Psów. Są to bardzo umięśnione, psy które nie odpuszczają tak łatwo, są po prostu zawzięte i ludzie traktują to jako cechę do zabijania, i robią w tym duży błąd. Każdego psa nawet pozornie kochane Goldena, czy Pudla można wychować na wręcz bezlitosnego psa, który jest agresywny wobec ludzi czy innych zwierząt. Amstaffy łatwo się uczą, i gdy już coś ' załapią ' trudno je tego oduczyć, choć można. Potrzebują dużo ruchu, i towarzystwa aby się nie nudziły, i wyładowały swoją energie, jak każdy duży pies który potrzebuje dużo ruchu. Żaden pies nie jest od włascićela i wychowania ! XmaduuX odpowiedział(a) o 12:59 Żaden pies nie jest agresywny, wystarczy go dobrze wychować. Nie to wina człowieka,człowiek może nauczyć psa agresji.:* caban125 odpowiedział(a) o 13:59 moim zdaniem nie pies to pies i nie wolno mu pozwolic byc gora pies musi znac swoje miejsce ale bez przesady nie mowie o biciu tylko szarpnac za smycz czy cos i sie powinien uspokoic pies nie moze dominowac .../ Uważasz, że ktoś się myli? lub Pochodzenie Sięgając do czasów najdawniejszych, przodków american staffordshire terriera szukać należy w średniowiecznej Anglii, wśród potężnych molosów, używanych do pilnowania pędzonego do rzeźni bydła. Podczas postojów robotnicy skracali sobie czas organizując walki psów z bykami. Czasem wystawiano je nawet przeciwko niedźwiedziom. Najcenniejsze były osobniki silne, które na ringu walczyły do upadłego i pozwalały zebranej gawiedzi długo cieszyć się tym okrutnym widowiskiem. Dla nadania im ciętości krzyżowano je z różnymi terierami, a od słowa „pit” oznaczającego miejsce na zapleczu pubów, gdzie przyjmowano zakłady i odbywały się walki, nazwano je pit-bull-terrierami. Jedynym celem doboru hodowlanego było uzyskanie psów silnych, sprytnych, nieustępliwych, rwących się do walki, ich wyglądem nikt nie zawracał sobie głowy. Nic więc dziwnego, że ich pogłowie było bardzo niewyrównane. W drugiej połowie XIX wieku grono miłośników postanowiło podjąć próbę ujednolicenia ich eksterieru i wyprowadzenia rasy. Dokonali tego w oparciu o kilka psów w tym samym, preferowanym przez nich typie, które znaleźli w rejonie Staffordshire. Od nazwy miejscowości nazywali je Staffordshire bull terierami, przy czym hodowali je nadal z przeznaczeniem do bardzo wówczas modnych walk psów. Ze względu na swoją odwagę i waleczność były one również używane przez amerykańskich farmerów do polowania oraz ochrony dobytku. W okresie ożywionej wymiany handlowej nie trzeba było długo czekać, by te mieszańce buldoga i kilku terierów dotarły do Ameryki. Powitano je tam z wielkim zainteresowaniem, bo również w tym kraju entuzjastów walk psów nie brakowało. Pierwsze staffordshire terriery przybyły tu wraz z angielskimi osadnikami już około 1870 roku. Amerykanie poszli w kierunku hodowania psów bardziej dostosowanych do walk, dużych, silniejszych, o potężniejszej głowie. Konsekwentnie kojarząc osobniki największe, uzyskali psy mocniejsze niż ich angielscy przodkowie, takie, które pod względem odwagi i wytrzymałości nie miały sobie równych. W 1898 roku United Kennel Club (UKC) otworzył dla nich księgę rodowodową pod nazwą american pit bull terier. Wśród hodowców nie było jednak zgodności. Część opowiadała się za dalszym hodowaniem psów do walk, które ich organizatorom przynosiły ogromne zyski, pozostali widzieli je w roli psów rodzinnych i zamierzali bazować w hodowli na psach o silnej psychice, ale zrównoważonych i pozbawionych nadmiernej agresji. Mieli zamiar wprowadzić je do swoich domów i prezentować na wystawach kynologicznych. Walki psów były w tym czasie ulubionym widowiskiem Amerykanów, w grę wchodziły zakłady o bardzo wysokie stawki. Wprowadzenie w 1900 roku zakazu ich organizowania diametralnie zmieniło sytuację. Wprawdzie nie zaprzestano wystawiania psów do walk, ale ich organizatorzy musieli zejść do podziemia, a to już oznaczało konflikt z prawem. W tej sytuacji część hodowców pit bull teriera zdecydowała się odłączyć definitywnie od UKC i zwrócić w kierunku American Kennel Clubu (AKC), organizacji, która zawsze stanowczo opowiadała się przeciwko wykorzystywaniu psów do walk. W 1936 roku AKC dokonała rejestracji rasy pod nazwą staffordshire terrier, a ponad 30 lat później, w 1972 roku, dodano jej przymiotnik "amerykański". Champion KIRBY OF INDIANA 1940r - jeden z pierwszych championów rasy american staffordshire terrier W ten sposób dokonał się definitywny podział jednej rasy na dwie niezależne, mające wprawdzie te same korzenie, ale rozwijające się w dwóch różnych kierunkach: American pit bull terrier - hodowany głównie do walk psów, niezwykle waleczny, obdarzony dużą wytrzymałością i odpornością na ból. Dążenie do uzyskania psa odważnego, gotowego stanąć do walki z dużo większym od siebie przeciwnikiem spowodowało, że nie przywiązywano wagi do jego wyglądu. Liczyła się przede wszystkim jego skuteczność. W efekcie powstał pies znacznie od amstaffa większy, o bardzo niewyrównanej wadze. Wszystkie charakteryzowały się mocno rozwiniętą skłonnością do agresji i dużą siłą szczęk. Ich hodowcy do dziś są zrzeszeni w United Kennel Club (UKC). Rasa po pewnym czasie została uznana również przez American Kennel Club (AKC). Nie uznała jej natomiast Międzynarodowa Federacja Kynologiczna (FCI), do której należy między innymi Polska. W niektórych krajach ich hodowanie i posiadanie jest zakazane. American Staffordshire terrier – pies rodzinny i do towarzystwa o udokumentowanym pochodzeniu oraz wyglądzie i charakterze odpowiadającym wzorcowi rasy. Jest to pies o silnej, dominującej osobowości, ale spokojny i bardzo zrównoważony. Dobrze wychowany nie przejawia agresji i z powodzeniem pełni rolę psa do towarzystwa. Ta rasa najpierw została uznana przez American Kennel Club (AKC) a potem przez Międzynarodową Federację Kynologiczną (FCI), oraz na zasadzie członkostwa, Związek Kynologiczny w Polsce (ZkwP). Multi Ch. GANG-STAFF DREAM Terierkowo i Multi Ch Gang-Staff WILD THING American Staffordshire terrier w Polsce Do Polski pierwsze staffordshire terriery zostały sprowadzone stosunkowo niedawno, na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Poprzedzone amerykańską legendą, wzbudziły wielkie zainteresowanie, choć nikt nie mówił o tym, że w USA hodowcy amstaffów definitywnie odżegnali się od ich mrocznej przeszłości. Ukazało się sporo artykułów na ich temat, nie tylko w prasie codziennej, ale również kynologicznej. Lidia Lewandowska, właścicielka jednej z pierwszych polskich hodowli american staffordshire terierów mówiła w wywiadzie dla miesięcznika Mój Pies 12/1993, że amstaff potrzebuje odpowiedzialnego przewodnika, bo: "każdy, kto rozbudza agresję w swoim psie, jest na najlepszej drodze do wychowania groźnej bestii. Stafford atakuje nie po to, żeby ugryźć, ale po to, by zabić. Atak jest tym groźniejszy, że w czasie walki pies nie odczuwa bólu a uderzenie go wzmaga jego agresję … trzeba pamiętać, że jeśli amstaff raz zaatakuje, będzie robił to zawsze … świadomi hodowcy eliminują psy agresywne a prawdziwe staffordy mają zakodowaną ogromną miłość do człowieka, są przyjazne i ufne”. Mimo, że w artykule znalazły się również rady,jak wychowywać psa tej rasy, żeby nie stwarzał zagrożenia, przeszły one niezauważone, bo informacje o agresji zostały tak podane, że wybijały się na plan pierwszy. Mało kto potrafił sobie wyobrazić ogromną miłość psa, który jeśli atakuje to po to, by zabić. DR HOUSE Taboo i POKUSA TABOO Terierkowo Opowieści o psach zabójcach szybko się rozeszły i mocno pobudziły ludzką wyobraźnię. Jedni chcieli go mieć, żeby czuć się przy nim bardziej bezpiecznie, drudzy, by podbudować własne ego i spowodować, by otaczający ich ludzie bardziej się ich bali. Wkrótce wśród bossów pruszkowskiej i wołomińskiej mafii zapanowała moda na amstaffy, każdy szanujący się mafioso musiał mieć psa tej rasy. Szczenięta rozchodziły się w oka mgnieniu, płacono za nie olbrzymią jak na tamte czasy kwotę tysiąca dolarów, co w tym środowisku nie było cena wygórowaną, zwłaszcza że część z tych psów wystawiano do walk. Zarówno dla zwykłych nabywców jak i szeregowych członków przestępczego półświatka była to jednak cena zapoowa, zaczęli więc szukać źródeł tańszego zakupu. Rynek natychmiast odpowiedział na to zapotrzebowanie, w krótkim czasie jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać legalne i znacznie częściej nielegalne hodowle. Można w nich było kupić amstaffa za kilkaset złotych, ale zanim pies trafił do nowego właściciela, zdołano już w nim rozbudzić agresję i zmarnować jego psychikę. Trzymane je bardzo często w strasznych warunkach, zaniedbane, niesocjalizowane. Szły do rodzin, które nie potrafiły sobie z nimi poradzić i nierzadko oddawały je do schroniska. Co jakiś czas pojawiały się doniesienia prasowe o bardzo ciężkich, często śmiertelnych pogryzieniach i osobach, które z konfrontacji z amstaffem ledwo uszły z życiem. Tymczasem ilość psów tej rasy nieustannie rosła. Na Międzynarodową Wystawę Psów w Warszawie w 1993 roku zgłoszono około 200 amstaffów, co w jakiejkolwiek innej rasie było ilością niewyobrażalną. Importowano w tym czasie psy nie tylko z dobrych, hodujących zrównoważone osobniki hodowli, ale również psy z krajów bałkańskich, gdzie hodowano je głównie do walk. Doszło do tego, że ludzie zaczęli się amstaffów po prostu bać. Jedni na jego widok przechodzili na drugą stronę ulicy, inni, szczególnie ci, obdarzeni większą muskulaturą niż intelektem, chętnie pokazywali się z pokrytym bliznami psem, bo wrażenie jakie to robiło na przechodniach wzmacniało ich poczucie własnej wartości. A pseudo hodowcy nie przejmując się czystością rasy wykorzystywali w hodowli psy różnych ras, w tym również pitt bulle, byle tylko były w typie amstaffa. To się niestety dzieje do dziś, wskutek czego mamy amstaffy oraz psy amstaffopodobne. Nie ma chyba drugiej rasy, której by zrobiono tyle zła. W Stanach Zjednoczonych amstaff jest dziś najbardziej popularnym psem rodzinnym, również w Polsce jest bardzo wiele rodzin, które są w nich rozkochane i jeśli jednego psa stracą, kupują następnego tej samej rasy. Jednocześnie stale bliskość amstaffa u wielu osób ciągle budzi lęk, o tyle uzasadniony, że nigdy nie wiadomo z jakim psem mamy do czynienia, czy jest to pies z dobrej hodowli, gdzie się dba o właściwe wychowanie i odpowiedni dobór rodziców, czy też z pseudo hodowli, hodującej psy agresywne i niesocjalizowane, w której nigdy nie powinno się psa kupować, zwłaszcza o tak silnym jak amstaff charakterze. Nie wolno o tym zapominać, żeby posiadanie psa było radością a nie początkiem tragedii. Wygląd Mimo, że american staffordshire terrier jest psem średniej wielkości, ze względu na swoją wspaniałą muskulaturę sprawia wrażenie bardzo silnego, ale dopiero kiedy jest w akcji, widać jego prawdziwy potencjał: moc, energię i zwinność. Jest proporcjonalnie zbudowany i bardzo dobrze umięśniony, a przy tym elegancki. Ma dość krótki, silny grzbiet, lekko opadający od kłębu w kierunku ogona. Klatka piersiowa głęboka i szeroka, z dobrze wysklepionymi żebrami. Lędźwie lekko uwypuklone, zad krótki, łagodnie ścięty. Ogon nisko osadzony, zwężający się ku koniuszkowi. Multi Ch. KENTUCKY JACK Głowa osadzona na średniej długości zwężającej się stopniowo od łopatek ku głowie szyi, suchej, bez podgardla. Mózgoczaszka szeroka, kufa średniej długości, przełom czołowo nosowy wyraźnie zaznaczony. Oczy ciemne, okrągłe, głęboko osadzone, szeroko rozstawione. Powieki wyraźnie pigmentowane. Uszy wysoko osadzone, niecięte, powinny być krótkie, w kształcie płatka róży lub pół-uniesione. Wargi przylegające, nie obwisłe, szczęka mocno zarysowana, żuchwa mocna o dużej sile chwytu, zgryz nożycowy. Kończyny przednie proste, szeroko rozstawione przy pojemnej, prawidłowo rozwiniętej klatce piersiowej. Kończyny tylne mocno umięśnione z nisko umiejscowionymi stawami skokowymi. Łapy średniej wielkości, o dobrze wysklepionych, zwartych palcach. Wysokość w kłębie: psy: 46 - 48 cm, suki 43 - 46 cm Masa ciała: 18 - 23 kg w zależności od wielkości Charakter, usposobienie Multi Ch MOONLIGHT AST TEAM W kwestii charakteru amstaffa nie ma jednomyślności. Jedni twierdzą że jest to pies niebezpieczny, od którego należy trzymać się z daleka, inni przekonują, że amstaff jest psem towarzyskim, łagodnym, bez reszty oddanym swojemu właścicielowi, opiekuńczym i delikatnym w stosunku do dzieci. Choć może się to wydać mało prawdopodobne, obydwa te twierdzenia mogą być prawdziwe. Wszystko zależy od tego, czy pies pochodzi od odpowiedzialnego hodowcy, który zdaje sobie sprawę ze znaczenia doboru hodowlanego, socjalizacji i wychowania szczeniąt, czy też od osoby rozmnażającej psy wyłącznie dla zysku, bez koniecznej wiedzy, zapału i uczciwości. Kupno psa z niewiadomego źródła zawsze jest ryzykowne, w przypadku amstaffa to ryzyko jest wyjątkowo duże, bo łatwo trafić na psa amstaffopodobnego, nierzadko kojarzonego z różnymi psami bojowymi, o nadmiernie rozbudzonej agresji z którym możemy sobie nie poradzić. Charakter psa zależy jak zwykle od jego genów i od człowieka. Najpierw od hodowcy, który powinien kojarzyć zwierzęta o dobrej psychice a zanim przekaże szczenięta nabywcom zadbać o ich prawidłową socjalizację. Potem od właściciela, którego obowiązkiem jest odpowiedzialnie i konsekwentnie psa wychować oraz odpowiednio wyszkolić. Socjalizacja ma bardzo duże znaczenie, bo buduje wiarę psa we własne siły, nieznane zjawiska i przedmioty często budzą u psa lęk, który jest jednym z najczęstszych powodów agresji. MOJITO Ast Team Zgodnie ze wzorcem amstaff powinien być wyłącznie psem do towarzystwa. Odpowiedzialne decyzje hodowlane pozwoliły wytłumić skłonność do agresji i dobrze wychowany pies tej rasy jest doskonałym i bardzo przywiązanym przyjacielem swojej rodziny. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że nieumiejętne, zwłaszcza ostre postępowanie może w nim tę agresję obudzić. Powinno się więc postępować z nim delikatnie, ale bardzo konsekwentnie, stosować wyłącznie pozytywne metody szkolenia, chwalić i nagradzać a nie karać. Podstawą ułożenia poprawnych relacji z psem jest bardzo wczesne, wyraźne ustalenie hierarchii i pokazanie mu, że to jego pan jest przywódcą stada. Co do tego pies nie powinien mieć żadnej wątpliwości. Naukę posłuszeństwa zaczynamy od pierwszego dnia w nowym domu, bo każdy zdobyty przez psa przywilej jest bardzo trudny do odebrania. Nigdy nie wolno dopuścić do tego, by pies warczał na właściciela i lekceważył jego polecenia. Jeśli pokazuje zęby przy próbie wyproszenia go z fotela, nie wolno ustąpić. Każde wydane polecenie musi być cierpliwie wyegzekwowane, okazanie niekonsekwencji lub słabości stawia właściciela na przegranej pozycji. Trzeba zachować spokój, nigdy nie wolno na psa krzyczeć lub co gorsze stosować jakiejkolwiek formy przemocy, w ten sposób wygrywa się jedną potyczkę, ale traci autorytet i zaufanie. JEWEL OF THE SKY Imperial Blue trakcie przygotowań do IPO Amstaff ma wprawdzie bardzo silny charakter, jest uparty i ma skłonność do dominacji, ale te cechy nabierają wyrazistości stopniowo, wraz z wiekiem. Dlatego z nauką nie wolno zwlekać, bo wówczas zanim dorośnie zna już swoje miejsce w domowym stadzie, wie, że jego pan jest przywódcą i nie będzie już tego kwestionował. Jest to pies bardzo inteligentny, ale nudzi go monotonia, lubi urozmaicone ćwiczenia, które oprócz tego, że uczą go wielu różnych rzeczy, ugruntowują przywódczą pozycję jego opiekuna. Bardzo wskazane są różne sporty siłowe, ciągnięcie ciężarów, ćwiczenia na linie, pływanie, biegi, skoki, bo znakomicie rozbudowują jego muskulaturę. Jest to nie bez znaczenia, jeśli mamy zamiar psa wystawiać. Szata Amstaff ma krótką, błyszczącą, przylegającą do ciała, sztywną w dotyku sierść. Umaszczenie: Każda maść jednolita lub łaciata jest dopuszczalna. Spotyka się psy czarne, niebieskie, płowe i pręgowane. Mogą być prawie jednobarwne lub też, co najczęstsze, znaczone białym. Zdarzają się również amstaffy białe z ciemnymi plamami, zwłaszcza na głowie. Wszystkie kombinacje są uznawane, niepożądane jest natomiast umaszczenie czarne podpalane, czekoladowe oraz białe, jeśli biel obejmuje ponad 80 % powierzchni ciała Pielęgnacja sierści amstaffa nie jest pracochłonna, jakkolwiek psy spędzające większość czasu w mieszkaniu wymagają regularnego szczotkowania, ponieważ praktycznie przez cały rok pies gubią krótki ościsty włos, który wbija się w dywany i obicia mebli i jest dość trudny do usunięcia. Więcej na temat pielęgnacji amstaffa i przygotowania go do wystaw - kliknij tutaj Gang-Staff NORTH SEE i Gang-Staff NORTH POLE Zdrowie Psy tej rasy rzadko miewają poważne problemy ze zdrowiem, w większości są wolne od chorób genetycznych, z wyjątkiem dysplazji stawu biodrowego i rzadziej łokciowego. Za to często zdarzają się im kontuzje, a ich słabym punktem są kruche więzadła stawowe. Ponieważ są bardzo odporne na ból i rzadko się skarżą, gdy coś im dolega, każdą, nawet najmniejszą kulawiznę trzeba potraktować poważnie i skonsultować z lekarzem, by nie dopuścić do rozwoju choroby. Amstaffy są również podatne na różnego rodzaju alergie, zarówno skórne, pokarmowe jak i kontaktowe. Trzeba więc pod tym kątem dobierać psu karmę i środki pielęgnacyjne. Z innych chorób, które dotykają je najczęściej w starszym wieku, trzeba wymienić zaćmę, choroby serca i nowotwory. Bardzo poważnym, zdarzającym się u amstaffów schorzeniem układu nerwowego jest ataxia, objawiajaca sie niezbornością ruchów. Może pojawić się w następstwie przebytych chorób, być wynikiem urazu lub mieć podłoże genetyczne. O ile w dwóch pierwszych przypadkach nie można jej zapobiec, o tyle predyspozycje genetyczne można już zbadać. Wystarczy wykonać odpowiedni test, który wykaże czy pies jest wolny od wadliwego genu, jest jego nosicielem lub jest zakażony. Obecnie każdy szanujący się hodowca wykonuje takie badania i w oparciu o nie podejmuje decyzje hodowlane. Chorobie można zapobiec, bo do jej wystapienia (z powodów genetycznych) obydwoje rodziców muszą być nosicielami wadliwego genu Łatwo jej zatem uniknąć - wystarczy, że jedno z rodziców jest CLEAR, by szczenięta były zdrowe. UPLANDER Rockstone i LOVE ME TENDER z Bajki Agnieszki Do kogo pasuje ten pies ? Osoba, która decyduje się na kupno amstaffa musi sobie zdawać sprawę z tego, że jest to pies bardzo silny fizycznie i psychicznie, co powoduje, że trzeba poświęcić sporo czasu na jego socjalizację i wychowanie. Warto się do tego przyłożyć, bo jest bardzo inteligentny i wszystko czego się nauczy pamięta. Jest to pies władczy, ale jeśli raz uzna przywództwo swojego właściciela, nie będzie go kwestionował. Musi więc mieć opiekuna, który potrafi go sobie podporządkować, bardzo konsekwentnego, ale jednocześnie cierpliwego i przyjacielskiego. Wzajemne relacje powinny być oparte na autorytecie i zaufaniu, wtedy raz ustawione będą funkcjonować przez lata. Właściciel nigdy nie może sobie pozwolić na najmniejszy nawet odruch agresji w stosunku do psa, bo to może oznaczać wejście na drogę konfrontacji i początek poważnych problemów. Ułożenie amstaffa polega na zdobyciu jego zaufania i podporządkowaniu go właścicielowi. Właśnie dlatego tak ważne jest kupno szczeniaka w dobrej hodowli a nie od anonimowego internetowego sprzedawcy, który żeby nikt nie zobaczył warunków w jakich psy przebywają, najchętniej sam dostarczy szczenię do domu. Zmniejsza to ryzyko nabycia psa, wobec którego popełniono już nieodwracalne błędy wychowawcze. Szczenięta z hodowli Imperial-Blue na pierwszym spacerze Amstaff jest psem bardzo przyjacielskim, bez reszty oddanym swojej rodzinie. Dobrze socjalizowane szczenię nie ma w sobie cienia agresji i tak zostanie, jeśli ktoś nierozważny w nim tej agresji nie rozbudzi. Dlatego dużym błędem jest „zaostrzanie” psa, uczenie go pilnowania lub stwarzanie sytuacji sztucznego zagrożenia, żeby sprawdzić czy pies potrafi bronić. Z całą pewnością potrafi i nikt w tej materii nie jest w stanie amstaffa czegokolwiek nauczyć. Natomiast pokazanie psu, że może atakować zawsze niesie ryzyko, że mu się to spodoba. Przyczyn agresji najczęściej upatruje się w genach, podczas gdy odpowiedzialny za nią jest zazwyczaj człowiek, który stosuje przemoc i stawia psa w sytuacji, w której musi atakować, żeby się bronić. Amstaff musi być chowany w pewnym drylu, ale opartym na autorytecie i konsekwencji opiekuna. Osoba nerwowa, z trudem panująca nad emocjami, która nie ma wystarczająco dużo spokoju i cierpliwości, powinna z posiadania psa tej rasy zrezygnować. Multi Gang Staff AUTHORITY IN BLACK i Multi Ch MOONLIGHT AST TEAM Jeśli chodzi o miejsce do życia amstaff nie jest wymagający, może mieszkać wszędzie tam, gdzie jego właściciele, byle być blisko swojej rodziny. Bliskość człowieka jest tym co dla niego najbardziej się liczy. Bardzo lubi aktywny tryb życie i długie spacery, ale i bez tego w domu zachowuje się spokojnie, nie szczeka, nie rozrabia i nie powoduje zamieszania. Jeśli go do tego odpowiednio wcześnie przyzwyczaimy, może zostać sam w domu w oczekiwaniu na powrót domowników. W przeciwieństwie do wielu psów, które tylko czekają by wyrwać się na dwór, amstaff dobrze czuje się w mieszkaniu i chętnie uczestniczy w życiu rodziny. Lubi się przytulać i jest bardzo serdeczny. Cały czas chodzi za domownikami, ale nie jest męczący i nie dopomina się uwagi, jeśli nikt w tym momencie nie ma dla niego czasu. Podczas gdy właściciele siadają przed telewizorem, spokojnie kładzie się obok i śpi. Fakt że jest domatorem nie oznacza, że nie potrzebuje aktywności fizycznej. Jest to pies bardzo silny, który dla dobrego samopoczucia musi wyładować nadmiar energii. Bardzo wskazane są ćwiczenia pozwalające rozbudować muskulaturę, która jest jego wielkim atutem. Nie wystarczy wypuszczenie go do ogrodu, chyba, że właściciel zorganizuje mu jakieś ćwiczenia, w rodzaju skoków lub przynoszenia aportu. Pozostawiony bez towarzystwa będzie się nudził. Świetny wpływ nie tylko na jego zdrowie, ale również psychikę, będzie miało regularne uprawianie sportu, takiego jak np. jogging, agility, canicross lub bieg przy rowerze. Dobrze wytrenowany pies chętnie biega ciągnąc lub nosząc coś w pysku i to nie byle co, tylko jakiś solidny aport lub niedużą oponę. Trzeba tylko uważać, żeby noszony przez niego przedmiot nie ocierał mu skóry. Multi IMPERIAL GURU Red Pearl In Ginger posiada wyszkolenie BH, PT3 oraz IPO Amstaff jest bardzo przywiązany do swojej rodziny, najchętniej by się z nią ani na moment nie rozstawał. Zupełnie wyjątkowa więź łączy go z dziećmi, ma dla nich niewyczerpane zasoby cierpliwości i wyrozumiałości. Potrafi godzinami bawić się z nimi i pozwalać im na wszystko, szczególnie opiekuńcze są suki. Fakt, że amstaff jest bardzo odporny na ból powoduje, że nie reaguje nawet wtedy, kiedy małe dziecko nieświadomie robi mu krzywdę. Mimo to, tak jak w przypadku innych psów nie powinno się ich nigdy zostawiać z małymi dziećmi bez opieki dorosłych. Trzeba również zachować szczególną ostrożność w przypadku obcych dzieci, w stosunku do których jego cierpliwość może się szybciej wyczerpać. Ordior ANTARES hodowla Prozak Jest psem towarzyskim, przyjaciół domu wita z radością, której nie powinien spodziewać się ktoś, kto spróbuje wejść do mieszkania bez uprzedzenia. Pozwala się pogłaskać, nawet bardzo to lubi. Ponieważ jednak dla amstaffa liczą się tylko jego właściciele, goście, którzy razem z nimi mogą przemieszczać się po całym mieszkaniu, kiedy zostaną na moment sami, nie powinni ruszać się z miejsca. Muszą zdawać sobie sprawę z tego, że próba wyjścia do innego pomieszczenia lub nadmierna gestykulacja może zostać przez psa źle odebrana, Dlatego też nie powinni wykonywać gwałtownych gestów w kierunku gospodarzy a zwłaszcza ich dzieci. Przyjacielsko nastawiony do ludzi amstaff, ma niestety wrodzoną skłonność do walki z innymi psami, szczególnie z osobnikami tej samej płci. Z tego powodu jego relacje z obcymi psami są zawsze obciążone dużym ryzykiem, zwłaszcza wtedy, gdy spotkany pies nie zachowa należytej powściągliwości. Jeśli w dodatku odważy się go zaatakować, może się to tragicznie skończyć. Dlatego konieczne jest bardzo wczesne, już od pierwszych miesięcy życia, oswajanie go z innymi psami. Idealnym do tego miejscem jest psie przedszkole, które przygotuje psa do spotkań z pobratymcami. Jest to najlepsze miejsce do wejścia w świat czworonogów, bo szczenięta są zazwyczaj przyjaźnie nastawione do całego świata i bardziej zainteresowane zabawą niż wchodzeniem w utarczki. RO DR HOUSE Taboo z przyjacielem TALENTEM Z wielką ostrożnością trzeba podejść do zakupu amstaffa, jeśli w domu jest już jeden pies, zwłaszcza drugi samiec o dominującym charakterze. Łatwiej się z sobą zżyją, jeśli się razem wychowają, jego kompan jest innej płci a w dodatku jest stworzeniem spokojnym, które mu się całkowicie podporządkuje. Nie bez znaczenia jest mocna pozycja właściciela jako przewodnika stada. W stosunku do innych psów trzeba zachować daleko idącą ostrożność, na spacerze prowadzić psa zawsze na smyczy i nie dopuścić do bójki, bo łatwo może mu to wejść w zwyczaj. Jak widać, amstaff może dać swojej rodzinie dużo radości, ale nie można zaniedbać jego wychowania. Jest to pies, który bardzo wysoko ustawia poprzeczkę swojemu właścicielowi. Musi się on wykazać dużą odpowiedzialnością, bo pies, który w domu jest bezproblemowy, poza domem potrafi zaskoczyć. Powściągliwy w stosunku do ludzi, jest mało tolerancyjny dla psów. Wymaga to od właściciela stałej uwagi, musi w porę wyczuć napięcie smyczy, bo jego podopieczny zobaczył psa, którego nie darzy sympatią. Amstaff reaguje z błyskawiczną szybkością i jego opiekun nie może się dać zaskoczyć. Dlatego na spacer pies nigdy nie może wyjść z dzieckiem. Powinien być zawsze pod opieką osoby dorosłej, koniecznie na smyczy. Nie da się ukryć, że na skutek wielu okoliczności w świadomości ludzi stale funkcjonuje opinia, że od amstaffów lepiej się trzymać z daleka, zwłaszcza jeśli spaceruje się z psem. Dzieje się tak dlatego, że nikt nie potrafi odróżnić czy pies, który się do nich zbliża jest dobrze wychowany i zrównoważony, czy też pochodzi z pseudo hodowli a wśród jego przodków są psy z linii używanych do walk. Właściciel, który wieczorem spaceruje z luźno biegającym amstaffem po wyludnionej ulicy czuje się pewnie, inni przechodnie przeżywają ciężkie chwile, zwłaszcza jeśli przed chwilą czytali artykuł o tym, że znów amstaff gdzieś kogoś pogryzł. Multi Ch. Multi JCh. BROWN SUGAR Red Pearl in Ginger & Tajron Pewnie się wielu osobom narażę, ale uważam, że za opinię, która się niesprawiedliwie do amstaffów przykleiła, w dużej mierze odpowiedzialni są ich właściciele. Przyjeżdżam do pięknego ośrodka nad jeziorem, słońce, pełno ludzi i psów. Na drugi dzień wychodzę z domku campingowego i staję naprzeciw luźno biegającego amstaffa. Szybko przymykam drzwi za którymi są moje dwa miniaturowe sznaucerki. Sama idę do właścicielki amstaffa, tłumaczę, że boję się o psy i proszę, by nie wypuszczała swojego bez opieki. Słyszę, że będzie biegał luzem, bo jeszcze żadnego psa nie zjadł. Obok są już inni wczasowicze z tym samym apelem. Dopiero interwencja u zarządcy ośrodka skłoniła właścicielkę psa do zmiany stanowiska. Efekt - mówiono głównie o psie, choć to jego pani zabrakło kultury i wyobraźni. Nie byłoby problemu, gdyby pies był pod opieką właścicieli, jeśli nie w kagańcu, to przynajmniej na smyczy. Bardzo możliwe, że był zrównoważony, nie wiem jednak jak by wyglądało bliskie spotkanie z moimi psami, które, jak to sznaucery, bywają charakterne. Nie pisałabym o tym, gdyby to był wyjątek. Pies idący w kagańcu i na smyczy wysyła komunikat: nie ma powodu, by się mnie bać, jestem dobrze wychowanym psem i mam odpowiedzialnego, szanującego innych przechodniów właściciela. Nikt wtedy na widok amstaffa nie ucieknie na drugą stronę ulicy, a po kilku takich spotkaniach być może dojdzie do wniosku, że był niepotrzebnie przewrażliwiony. 6-tygodniowe szczenięta z hodowli TABOO Nie bez winy są również schroniska, które lekkomyślnie przekazują psy tej rasy w ręce ludzi, którzy nie mają o nich pojęcia. Znowu moje własne doświadczenie: sklep zoologiczny, razem z moimi psami czekam w kolejce, przede mną pan z amstaffem bez kagańca. Prosi o kaganiec, najmocniejszy jaki jest. Cały roztrzęsiony opowiada, że ma tego psa dopiero od trzech dni, ze schroniska. Rozerwał już dwa kagańce i zagryzł dwa psy. Zapewne jest to pies po przejściach, ale kto w schronisku zdecydował, by go przekazać człowiekowi, który nigdy psa nie miał i zupełnie z nim sobie nie radzi ?! Miałam ochotę go o to zapytać, ale kiedy spojrzałam na moje psy i uświadomiłam sobie, że któryś z nich mógł być trzeci, czym prędzej wyszłam ze sklepu. Jedno jest pewne, że jeśli coś tu zawiodło, to przede wszystkim ludzie. Zalety i wady + bardzo przywiązany do właścicieli + opiekuńczy wobec dzieci + niezawodny obrońca + sprawny fizycznie + łatwy w pielęgnacji - wymaga wczesnej socjalizacji - ma skłonność do dominacji - agresywny wobec psów - uparty, pewny siebie - skłonny do agresji - wymaga odpowiedzialnego właściciela Komentarze Czytelników Autor: Portal1974@ Bardzo dobry i rzetelny artykuł. Właśnie taka jest prawda o stafikach. Mój kochany Aresik był właśnie takim wiernym przyjacielem, był ze mną 11 lat ale pokonała go choroba. Jeśli kiedykolwiek zdecyduje się, żeby mieć jeszcze psa napewno zdecyduje się na stafforda. Nie ma lepszego i wierniejszego przyjaciela jak stafik. Autor:@ Chciałam podzielić się tylko swoim spostrzeżeniem, a mianowicie bardzo ciekawy, łatwy do wpojenia tekst. Konkretne informację. Zgadzam się oczywiście z wczesną socjalizacją psa, czy to z innymi ludźmi, dziećmi czy psiakami. Nie rozumiem często innych ludzi, którzy widzą szczeniaka, od razu podchodzą i głaskają, oczywiście rozumiem, że pies powinien mieć kontakt również z obcymi ludźmi, ale jeśli szczeniak jest mały i co drugi osobnik woła psa i dotyka jest mało odpowiedzialne, bo szczeniak nie jest groźny, dorosły pies też nie (jeśli zadbamy o dobre szkolenie i socjalizację za młodu), ale nauczy się, że może do innych podchodzić na ulicy, a duży pies już nie wygląda na niewinnego i często ludzie w późniejszym okresie się denerwują, że takie groźne psy powinny chodzić w kagańcu. Choć chciałam zauważyć, że to te najmniejsze rasy psów są często bardzo zaczepne i podgryzają nogi czy spodnie przechodni. Wg właścicieli (oczywiście co niektórych) małe psy nie są groźne jak te duże. W domu mam nowofundlanda (ktoś kto zna tą rasę to wie, że to wielkie przytulaski i najwięksi tchórze), ale ludzie często zwracają mi uwagę, że pies mimo, że na smyczy powinien chodzić w kagańcu bo jest duży (a ona wycałowałaby innych na śmierć). Rozpisałam się może trochę nie na temat, ale warto uświadamiać innych, że do szczeniaków nie podchodzimy i nie każdy duży pies jest groźny, ale trzeba zachować ostrożność. :) pozdrawiam i czekam na więcej tak ciekawych artykułów :) Jak znaleźć dobrą hodowlę ? Jeśli chcesz mieć psa tej rasy, nie kupuj go z niesprawdzonego źródła, poszukaj dobrej hodowli w naszym Katalogu Hodowców Wszystkich należących do ZKwP/FCI Hodowców psów rasowych zapraszamy do wpisania się za pomocą Formularza zgłoszeniowego do prowadzonego na naszym portalu Katalogu Hodowców, żeby ci, którzy chcą kupić dobrze odchowane szczenię, mogli do nich Wzorzec rasy FCI Wzorzec FCI nr 286 / / AMERYKAŃSKI STAFFORDSHIRE TERIER (American Staffordshire Terrier) Pochodzenie: USA Data publikacji obowiązującego wzorca: Użytkowanie: terier. Klasyfikacja FCI: grupa 3 teriery sekcja  teriery typu „bull” Próby pracy nie są OGÓLNY: Jak na swoje wymiary pies ten powinien sprawiać wrażenie wyjątkowo silnego. Proporcjonalnie zbudowany, dobrze umięśniony, a przy tym elegancki i zwinny. Żywo reaguje na otoczenie. Zwarty, krępy, ale nie wysokonożny, lub lekkiej konstrukcji. Jego odwaga jest przysłowiowa. GŁOWA: Średniej długości. Kufa i mózgoczaszka są w całości głębokie. Mózgoczaszka szeroka. Stop wyraźnie zaznaczony. Trzewioczaszka: Trufla nosowa: tylko czarna. Kufa średniej długości, zaokrąglona w górnej części, jej linia pod oczami zdecydowanie załamuje się. Wargi przylegające, nie obwisłe. Uzębienie: dobrze zarysowana szczęka, żuchwa mocna o dużej sile chwytu. Siekacze szczęki są w ścisłym zwarciu z zewnętrzną stroną siekaczy żuchwy. Policzki o bardzo uwydatnionym umięśnieniu. Oczy ciemne, okrągłe, głęboko osadzone, szeroko rozstawione. Powieki zapigmentowane. Uszy wysoko osadzone, kopiowane lub pozostawione naturalne. Preferowane są uszy nie przycięte, które powinny być krótkie, w kształcie płatka róży lub pół-uniesione. Wiszące są wadliwe. SZYJA: Mocna, lekko łukowato wygięta, zwęża się stopniowo od łopatek ku głowie. Jest średniej długości, sucha, bez podgardla. TUŁÓW, linia górna: Grzbiet dość krótki. Lekko opada od kłębu do zadu. Zad krótki i łagodnie ścięty ku nasadzie ogona. Lędźwie lekko uwypuklone. Klatka piersiowa głęboka, szeroka i długa. Dobrze wysklepione żebra. OGON: Krótki w porównaniu z rozmiarami psa, nisko osadzony, zwężający się ku koniuszkowi. Nie jest zakręcony, ani noszony powyżej linii grzbietu. Nie kopiowany. KOŃCZYNY: Kończyny przednie proste o mocnej kości i szeroko rozstawione przy pojemnej, rozwiniętej klatce piersiowej. Łopatki silne i umięśnione. Kości łopatek szerokie i skośnie ułożone. Śródręcza pionowo ustawione. Kończyny tylne mocno umięśnione. Stawy skokowe nisko umiejscowione, nie wykrzywione ani do wewnątrz, ani na zewnątrz. Łapy średniej wielkości, o dobrze wysklepionych, zwartych palcach. RUCH: Elastyczny. Inochód i toczący się chód są wadliwe. OKRYWA WŁOSOWA: Włos krótki, przylegający, twardy w dotyku, błyszczący. Umaszczenie: każda maść jednolita lub łaciata jest dopuszczalna. Niepożądana jest jednak czarna podpalana, czekoladowa i biała, jeśli biel obejmuje ponad 80 % powierzchni ciała. WZROST: Wzrost i waga powinny iść w parze. Idealna wysokość w kłębie wynosi dla psa: 46 - 48 cm, dla suki: 43 - 46 cm. WADY: Wszelkie odchylenia od powyższego wzorca traktowane są jako wady i oceniane w zależności od ich stopnia. Należą do nich: - trufla nosowa barwy cielistej, - przodozgryz lub tyłozgryz, - jasne oczy, - brak pigmentu na powiekach, - zbyt długi, źle noszony ogon. Psy posiadające wyraźne wady fizyczne lub odchylenia psychiczne powinny być dyskwalifikowane. UWAGA: Samce muszą mieć dwa normalnie rozwinięte jądra umieszczone w worku mosznowym. Źródło: Czytelnicy zgłaszają nam zagrożenie. Spuszczony luzem agresywny pies w typie amstaff/bokser piaskowy grasuje po Mławie. Pies rzuca się na inne zwierzęta. Może być niebezpieczny też dla ludzi. Pilnujcie dzieci. Ustaliliśmy, że pies był widziany w okolicach OKM-u, Alei Św. Wojciecha i ulicy Zachodniej. – „Agresywny, spuszczony luzem pies w typie amstaff/bokser piaskowy. ULICA ZACHODNIA – RZUCIŁ SIĘ NA MOJEGO PSA. Mój pies został dotkliwie pogryziony; musiał zostać uśpiony… Stanowi zagrożenie nie tylko dla zwierząt, ale i dla człowieka. Na pewno nie zostawimy tej sprawy!!! Uważajcie, dopóki straż miejska nie ustali właściciela…” – taką informację otrzymaliśmy od czytelników, którzy ostrzegają się też w mediach społecznościowych. Napływają kolejne zgłoszenia od osób poszkodowanych. Zgłosiliśmy sprawę na policję. Z mławskiej komendy ma być wysłany patrol. Poinformowano nas też, że takimi przypadkami zajmuje się straż miejska, która ma sprzęt do wyłapywania zwierząt. - R E K L A M A -